Wiadomości z Sosnowca

Metoda Vojty - na czym polega? Sprawdzamy

  • Dodano: 2020-06-01 14:00, aktualizacja: 2020-06-02 08:08

Nie od dziś wiadomo, że rehabilitacja w przypadku jakichkolwiek zaburzeń ruchowych jest niezbędnym elementem prowadzącym do podniesienia komfortu życia. Pewny jest także fakt, iż czym prędzej znajdzie się i odpowiednio zdiagnozuje problem tym większe szanse na odzyskanie sprawności osoby nim dotkniętej.

 

Metoda Vojty – kim był jej twórca

Metoda Vojty jak można się łatwo domyślić swoją nazwę wzięła od twórcy czyli Vaclava Vojty, profesora, czeskiego neurologa dziecięcego. To właśnie on przez lata swojej pracy obserwował rozwój ruchowy u dzieci od pierwszych dni ich życia. Wniosek z tych obserwacji wysunął się taki, że nawet najmniejsze uszkodzenie układu nerwowego jest w stanie prowadzić do zaburzeń napięcia mięśniowego. Z tego właśnie w późniejszym etapie biorą się nieprawidłowe wzorce ruchowe. Vojta obserwował także dzieci cierpiące na spastyczne porażenie mózgowe. Zauważył wówczas iż ucisk określonej partii ciała jest przyczyną odruchu motorycznego w zupełnie innej części dziecięcego organizmu. Bardzo ważnym odkryciem było to, że systematyczne, regularne ćwiczenia sprawiały iż dziecięce porażenie mózgowe nie było przeszkodą w nauce stania, a nawet chodzenia.

Metoda Vojty – na czym polega?

Vojta od podstaw stworzył metodę, która stymuluje ośrodkowy układ nerwowy wspomagającą prawidłowy rozwój procesów ruchowych. Co ważne, zapobiega ona także zaburzeniom rozwoju motorycznego. Metodę tą stosuje się zarówno przy dzieciak jak i osobach dorosłych o czym więcej można przeczytać na stronie https://rehabilitacjaopole.pl/rehabilitacja-metoda-vojty/. Należy jednak zauważyć, że terapia musi być prowadzona przy udziale specjalisty. Jego doświadczenie i wiedza są w stanie ustalić w, których punktach organizm dziecka potrzebuje odpowiedniej stymulacji. Rodzaj jak i czas trwania jednej sesji będzie całkowicie zależy od wieku osoby poddanej rehabilitacji. Rodzice małych dzieci muszą uzbroić się w cierpliwość i zaufać specjaliście, ponieważ płacz ich dziecka podczas kuracji wcale nie oznacza bólu. Jest on związany z dyskomfortem, który odczuwa maluch podczas wykonywania ćwiczeń. Najważniejsze jest wówczas, by rodzice/opiekunowie zachowali spokój i starali się uspokoić także dziecko.

Dodaj komentarz

chcę otrzymać bezpłatny newsletter portalu Sosnowiecki.pl.

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Wydawca portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.