Wiadomości z Sosnowca

Policja wciąż wyjaśnia jak doszło do tragedii w Sosnowcu

  • Dodano: 2020-11-17 12:45

Tragedia w Sosnowcu. W piątek, 13 listopada około godziny 17:10 do Komendy Miejskiej Policji w Sosnowcu wpłynęło zgłoszenie o wypadku, do którego doszło na terenie nieczynnej od lat piekarni przy zbiegu ulic Kotlarskiej i Wiązowej w Sosnowcu.

Z budynku z nieustalonych wciąż przyczyn spadły dwie dziewczynki. Jedna z nich zmarła. Policja wciąż wyjaśnia sprawę.

Za kilka dni zakaz wychodzenia z domu i LOCKDOWN? TOP 5 Silesia Flesz


– Dwie dziewczynki w wieku 13 i 11 lat spadły tam z wysokości około II piętra. Starszą dziewczynkę w ciężkim stanie śmigłowcem LPR przetransportowano do szpitala, natomiast młodsza trafiła do sosnowieckiego szpitala – mówi podkom. Sonia Kepper, oficer prasowy KMP w Sosnowcu.

Stan 11-latki lekarze Centrum Pediatrii im. Jana Pawła II w Sosnowcu określają jako dobry i stabilny. Niestety, dla 13-latki wypadek zakończył się tragicznie.

– W śmigłowcu trwała akcja reanimacyjna, która była kontynuowana na szpitalnym oddziale ratunkowym. Akcja reanimacyjna trwała ponad godzinę, niestety pacjentka zmarła. Bezpośrednią przyczyną śmierci były obrażenia wielonarządowe spowodowane upadkiem z dużej wysokości – mówi Wojciech Gumułka, rzecznik prasowy GCZD w Katowicach.

Kilka lat temu w tym samym miejscu 12-letni chłopiec wpadł do starego komina podczas gdy z kolegami chodził po dachu opuszczonej piekarni. Mimo urazów kręgosłupa przeżył. Mieszkańcy mówią, że pustostan często odwiedzają młodzi ludzie.

-Młodzież chodzi z reguły do tych budynków, gdzieś do góry. Przypuszczam, że z tego drugiego bo tam są jakieś klatki schodowe, tu są rozkute przez złomiarzy – mówi Jarosław, mieszkaniec Sosnowca.

Bezpośrednią przyczyną śmierci były obrażenia wielonarządowe spowodowane upadkiem z dużej wysokości - mówi Wojciech Gumułka, rzecznik prasowy GCZD w Katowicach.
Bezpośrednią przyczyną śmierci były obrażenia wielonarządowe spowodowane upadkiem z dużej wysokości – mówi Wojciech Gumułka, rzecznik prasowy GCZD w Katowicach.

Co ważne teren jest łatwo dostępny, nieogrodzony i de facto każdy może tam wejść. To czego udało nam się dowiedzieć od sosnowieckich urzędników to fakt, że budynki starej piekarni, które od lat stoją puste należą do osoby prywatnej. Trwa intensywne śledztwo.

-Jakichkolwiek bliższych informacji na temat ustaleń jakie poczyniono choćby wstępnych, będzie można udzielić dopiero wtedy kiedy w jakiś sposób prokurator podejmie już decyzję jakiego rodzaju informacje można przekazać – wyjaśnia podkom. Sonia Kepper, oficer prasowy KMP w Sosnowcu.

A te wstępnie mają być podane do wiadomości publicznej w poniedziałek.

Dodaj komentarz

Wyrażam zgodę na publikację postu w formie komentarza zgodnie z obowiązującym Regulaminem.

powiadamiaj o odpowiedziach na komentarz.

dodaj mój adres do newslettera.

Więcej informacji na temat przysługujących Państwu praw zawarliśmy w Polityce Prywatności.