Podejrzany po wypadku Łukasza Litewki wyszedł z aresztu. Prokuratura złożyła zażalenie
Podejrzany o spowodowanie śmiertelnego wypadku, w którym zginął poseł Łukasz Litewka, opuścił we wtorek areszt po wpłacie 40 tys. zł poręczenia majątkowego. Taką możliwość przewidywała wcześniejsza decyzja Sądu Rejonowego w Dąbrowie Górniczej. Prokuratura nie zgadza się z warunkowym charakterem aresztu i złożyła zażalenie, domagając się bezwarunkowej izolacji podejrzanego.
Podejrzany wyszedł z aresztu po wpłacie poręczenia
57-letni mężczyzna podejrzany o spowodowanie wypadku, w którym zginął poseł Łukasz Litewka, opuścił areszt po wpłacie 40 tys. zł poręczenia majątkowego. Informację o zwolnieniu podejrzanego przekazał PAP rzecznik Prokuratury Okręgowej w Sosnowcu, prok. Bartosz Kilian.
Decyzję o trzymiesięcznym areszcie podjął wcześniej Sąd Rejonowy w Dąbrowie Górniczej. Jednocześnie sąd zastrzegł, że podejrzany będzie mógł opuścić areszt, jeśli zostanie wpłacone poręczenie majątkowe w wysokości 40 tys. zł. Po spełnieniu tego warunku mężczyzna został objęty dozorem policji oraz zakazem opuszczania kraju.
Prokuratura chce bezwarunkowego aresztu
Prokuratura nie zgadza się z decyzją sądu w części dotyczącej możliwości opuszczenia aresztu po wpłacie pieniędzy. Śledczy złożyli zażalenie, argumentując, że na obecnym etapie sprawy konieczne jest bezwarunkowe tymczasowe aresztowanie podejrzanego.
Jak przekazał w komunikacie prok. Bartosz Kilian, postępowanie jest na wstępnym etapie, a dowody wciąż są gromadzone.
„W ocenie prokuratora, biorąc pod uwagę fakt, iż niniejsze postępowanie znajduje się we wstępnej fazie i w dalszym ciągu trwa proces intensywnego gromadzenia dowodów, jedynym rozstrzygnięciem dającym gwarancję należytego zabezpieczenia toku śledztwa jest tymczasowe aresztowanie o charakterze bezwarunkowym” – przekazała prokuratura.
Zażalenie na postanowienie Sądu Rejonowego w Dąbrowie Górniczej ma rozpoznać Sąd Okręgowy w Sosnowcu. Termin posiedzenia nie został jeszcze wyznaczony.
Jaki zarzut usłyszał 57-latek?
Podejrzanemu przedstawiono zarzut z art. 177 § 2 Kodeksu karnego. Chodzi o spowodowanie wypadku, którego skutkiem jest śmierć innej osoby albo ciężki uszczerbek na zdrowiu. Za taki czyn grozi od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności.
W komunikatach służb podkreślano, że z dotychczasowych ustaleń nie wynika, aby zdarzenie miało charakter umyślny. Kierowcy przedstawiono zarzut nieumyślnego spowodowania wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym.
Na tym etapie sprawy należy pamiętać, że podejrzany korzysta z domniemania niewinności do czasu prawomocnego zakończenia postępowania.
Śledczy czekają na opinie i poszerzają krąg świadków
Postępowanie prowadzone jest pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Dąbrowie Górniczej. Śledczy mają obecnie koncentrować się m.in. na przesłuchiwaniu kolejnych świadków oraz gromadzeniu opinii biegłych. Chodzi m.in. o dane cyfrowe, zabezpieczone urządzenia elektroniczne, opinię z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych, opinię posekcyjną oraz wyniki badań toksykologicznych.
Policja dementuje nieprawdziwe informacje
Wokół tragicznego wypadku pojawiło się wiele spekulacji. Śląska policja zdementowała m.in. informacje o rzekomym zatrzymaniu partnerki posła oraz doniesienia, jakoby kierowca Mitsubishi był funkcjonariuszem policji. Mundurowi podkreślili, że żadna z tych informacji nie jest prawdziwa.
Policja apeluje, aby nie rozpowszechniać niezweryfikowanych treści. Jak wskazują służby, publikowanie fałszywych informacji może wprowadzać opinię publiczną w błąd i utrudniać prowadzone postępowanie.
Śmiertelny wypadek w Dąbrowie Górniczej
Do tragicznego wypadku doszło w czwartek, 23 kwietnia, po południu na ul. Kazimierzowskiej w Dąbrowie Górniczej. Łukasz Litewka, 36-letni poseł Lewicy z Sosnowca, poruszał się rowerem, gdy został potrącony przez samochód marki Mitsubishi Colt. Pomimo prowadzonej akcji ratunkowej życia parlamentarzysty nie udało się uratować.
Po zdarzeniu zatrzymany został 57-letni kierowca auta. Według dotychczasowych ustaleń śledczych mężczyzna miał nieumyślnie naruszyć zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym i doprowadzić do wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Prokuratura podkreśla jednak, że postępowanie nadal trwa, a pełny obraz zdarzenia będzie możliwy dopiero po analizie opinii biegłych, zabezpieczonych danych oraz zeznań świadków.
Śmierć Łukasza Litewki poruszyła mieszkańców Sosnowca, regionu i osoby, które znały jego działalność społeczną. Poseł był znany m.in. z zaangażowania w pomoc potrzebującym, seniorom, dzieciom oraz zwierzętom.
















Dodaj komentarz