Z premedytacją zerwały baner wyborczy. Sprawą zajmuje się policja

Czas czytania: 2 min.

Prezydent Sosnowca Arkadiusz Chęciński opublikował na swoim profilu w mediach społecznościowych nagranie, na którym dwie osoby zrywają baner kandydatki do Rady Miejskie, Ewy Szoty. Nagranie trafiło w ręce policji.

Nieczysta gra

Nagranie, o którym mowa, pochodzi z 13 marca. Krótko przed godziną 20:30, dwie osoby ściągają baner wyborczy Ewy Szoty z ogrodzenia prywatnej posesji na ul. Roweckiego. Prezydent Sosnowca, który opublikował nagranie w swoich mediach społecznościowych, poinformował, że nagranie w dużo lepszej jakości, z innej kamery, trafiło już w ręce policji. 

W każdej dziedzinie życia najważniejsze jest postępowanie FAIR PLAY w stosunku do innych osób. 
Rywalizacja w wyborach – TAK
Niszczenie materiałów wyborczych – ZDECYDOWANIE NIE! – komentuje Ewa Szota.

Zarówno prezydent Arkadiusz Chęciński, jak i Ewa Szota mają nadzieję, że osoby widniejące na nagraniu same zgłoszą się na policję, aby wyjaśnić całe zajście.

Usuwanie lub niszczenie materiałów wyborczych jest karalne!

Zarówno agitacja polityczna w niektórych miejscach, jak i niszczenie, zamalowywanie bądź usuwanie materiałów wyborczych jest karalne. Jak czytamy w artykule 67 § 1 Kodeksu Wykroczeń:

Kto umyślnie uszkadza lub usuwa ogłoszenie wystawione publicznie przez instytucję państwową, samorządową albo organizację społeczną lub też w inny sposób umyślnie uniemożliwia zaznajomienie się z takim ogłoszeniem, podlega karze aresztu albo grzywny.

Sąd może nałożyć grzywnę do 5000 złotych, zaś mandat od policjanta może wynieść maksymalnie 500 złotych.

Dodaj komentarz

Błąd:

Wynik:
Opinia została pomyślnie dodana.
Po przeprowadzeniu weryfikacji, jej treść zostanie udostępniona publicznie.

Trwa wysyłanie komentarza ...

Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. Wydawca portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść.

* pola obowiązkowe