Telefon z groźbą wobec prezydenta Sosnowca. Sprawa trafi na policję
Do sekretariatu prezydenta Sosnowca zadzwonił mężczyzna, który przekazał, że Arkadiusz Chęciński ma wkrótce zostać zastrzelony. Jak napisał samorządowiec, rozmówca powiązał groźbę ze śmiercią posła Łukasza Litewki. Prezydent zapowiedział zgłoszenie sprawy policji i podkreślił, że nie zamierza godzić się na groźby jako część pracy samorządowca.
„Nie zamierzam przyzwyczajać się do gróźb”
Chęciński opisał zdarzenie w swoim wpisie. Zaznaczył, że groźbę usłyszeli pracownicy odbierający telefon, a jej skutki dotyczą także jego bliskich. W obszernym fragmencie oświadczenia napisał:
„Do mojego sekretariatu zadzwonił człowiek, który polecił przekazać mi, że w krótkim czasie zostanę zastrzelony… Swoją groźbę powiązał ze śmiercią Łukasza Litewki. Sprawę zgłoszę policji. Mam nadzieję, że autor tego telefonu zrozumie ciężar swoich słów. Piszę o tym, bo nie zamierzam przyzwyczajać do gróźb, w tym gróźb śmierci jako kolejnego elementu pracy samorządowca. Nie zgadzam się na rzeczywistość, w której można powiedzieć drugiemu człowiekowi wszystko, a później wzruszyć ramionami, że to tylko słowa. Po drugiej stronie jestem ja, są moi bliscy, są też pracownicy odbierający takie telefony”.
Prezydent odniósł się również do języka debaty publicznej i agresji w internecie. W jego ocenie coraz trudniej o spokojną rozmowę oraz gotowość do porozumienia, a część internetowych komentarzy przekracza granice krytyki. „Nie chcę demokracji, w której próbę dogadania się uznaje się za słabość, a agresję za dowód siły, co jednocześnie zbiera poklask” – napisał.
Groźbę powiązał ze śmiercią Łukasza Litewki
W swoim wpisie Chęciński stanowczo sprzeciwił się wykorzystywaniu śmierci posła do zastraszania innych osób. Łukasz Litewka, poseł z Sosnowca, zginął w kwietniu 2026 roku w wypadku drogowym.
„Nie zgadzam się też na doszukiwanie się spisku i podważanie pracy służb. Pamięć o zmarłym zasługuje na szacunek. Wykorzystywanie jego śmierci do grożenia kolejnym osobom budzi mój zdecydowany sprzeciw”.
Prezydent przekazał, że groźby go nie zastraszą i nie zmienią sposobu, w jaki wykonuje swoje obowiązki. „Nadal będę blisko mieszkańców, rozmawiał i pracował dla Sosnowca” – zadeklarował. Dodał, że nie pozwoli, by strach decydował o tym, jak ma żyć i pracować.
To nie pierwsze groźby pod adresem prezydenta
Podobna sprawa dotycząca Arkadiusza Chęcińskiego była opisywana w 2023 roku. Do Urzędu Miejskiego w Sosnowcu trafił wówczas anonimowy list z groźbami kierowanymi do prezydenta, a jego treść została opublikowana w mediach społecznościowych.
Groźby wobec włodarzy miast zdarzały się także w innych częściach kraju. W 2024 roku prezydent Chorzowa Andrzej Kotala złożył w prokuraturze zawiadomienia dotyczące gróźb pozbawienia życia. W 2021 roku podobne pogróżki otrzymywali m.in. prezydenci Poznania, Białegostoku i Wrocławia, a część spraw zgłoszono policji lub prokuraturze.

Dodaj komentarz