Telefon z groźbą wobec prezydenta Sosnowca. Sprawa trafi na policję

Czas czytania: 5 min.

Do sekretariatu prezydenta Sosnowca zadzwonił mężczyzna, który przekazał, że Arkadiusz Chęciński ma wkrótce zostać zastrzelony. Jak napisał samorządowiec, rozmówca powiązał groźbę ze śmiercią posła Łukasza Litewki. Prezydent zapowiedział zgłoszenie sprawy policji i podkreślił, że nie zamierza godzić się na groźby jako część pracy samorządowca.

„Nie zamierzam przyzwyczajać się do gróźb”

Chęciński opisał zdarzenie w swoim wpisie. Zaznaczył, że groźbę usłyszeli pracownicy odbierający telefon, a jej skutki dotyczą także jego bliskich. W obszernym fragmencie oświadczenia napisał:

„Do mojego sekretariatu zadzwonił człowiek, który polecił przekazać mi, że w krótkim czasie zostanę zastrzelony… Swoją groźbę powiązał ze śmiercią Łukasza Litewki. Sprawę zgłoszę policji. Mam nadzieję, że autor tego telefonu zrozumie ciężar swoich słów. Piszę o tym, bo nie zamierzam przyzwyczajać do gróźb, w tym gróźb śmierci jako kolejnego elementu pracy samorządowca. Nie zgadzam się na rzeczywistość, w której można powiedzieć drugiemu człowiekowi wszystko, a później wzruszyć ramionami, że to tylko słowa. Po drugiej stronie jestem ja, są moi bliscy, są też pracownicy odbierający takie telefony”.

Prezydent odniósł się również do języka debaty publicznej i agresji w internecie. W jego ocenie coraz trudniej o spokojną rozmowę oraz gotowość do porozumienia, a część internetowych komentarzy przekracza granice krytyki. „Nie chcę demokracji, w której próbę dogadania się uznaje się za słabość, a agresję za dowód siły, co jednocześnie zbiera poklask” – napisał.

Groźbę powiązał ze śmiercią Łukasza Litewki

W swoim wpisie Chęciński stanowczo sprzeciwił się wykorzystywaniu śmierci posła do zastraszania innych osób. Łukasz Litewka, poseł z Sosnowca, zginął w kwietniu 2026 roku w wypadku drogowym.

„Nie zgadzam się też na doszukiwanie się spisku i podważanie pracy służb. Pamięć o zmarłym zasługuje na szacunek. Wykorzystywanie jego śmierci do grożenia kolejnym osobom budzi mój zdecydowany sprzeciw”.

Prezydent przekazał, że groźby go nie zastraszą i nie zmienią sposobu, w jaki wykonuje swoje obowiązki. „Nadal będę blisko mieszkańców, rozmawiał i pracował dla Sosnowca” – zadeklarował. Dodał, że nie pozwoli, by strach decydował o tym, jak ma żyć i pracować.

To nie pierwsze groźby pod adresem prezydenta

Podobna sprawa dotycząca Arkadiusza Chęcińskiego była opisywana w 2023 roku. Do Urzędu Miejskiego w Sosnowcu trafił wówczas anonimowy list z groźbami kierowanymi do prezydenta, a jego treść została opublikowana w mediach społecznościowych.

Groźby wobec włodarzy miast zdarzały się także w innych częściach kraju. W 2024 roku prezydent Chorzowa Andrzej Kotala złożył w prokuraturze zawiadomienia dotyczące gróźb pozbawienia życia. W 2021 roku podobne pogróżki otrzymywali m.in. prezydenci Poznania, Białegostoku i Wrocławia, a część spraw zgłoszono policji lub prokuraturze.

Dodaj komentarz

Błąd:

Wynik:
Opinia została pomyślnie dodana.
Po przeprowadzeniu weryfikacji, jej treść zostanie udostępniona publicznie.

Trwa wysyłanie komentarza ...

Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. Wydawca portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść.

* pola obowiązkowe