Sosnowiec - portal miejski Sosnowiecki.pl

Wiadomości z Sosnowca

Wywiad z Norbertem Orubą

  • Dodano: 2015-01-22 13:15
1 Jak oceniasz poziom polskiej reklamy?
- Trudno jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie, bo poziom reklam komercyjnych nie jest taki jak społecznych, a polityczne pozostawiają najwięcej do życzenia. Największym problemem reklam, nie tylko w Polsce, także na świecie, jest ich schematyczność. Szczególnie widać to w przedwyborczych kampaniach politycznych. Większość plakatów ogranicza się do chwytliwego hasła naniesionego na wyretuszowane zdjęcie. Kampaniom komercyjnym i społecznym problem schematyczności też nie jest obcy. Bo ważniejsze stało się to, by reklama była widoczna niż niosła za sobą głębszą treść. Nie ma zapewniać odbiorcy intelektualnej rozrywki, ale być szybko przyswojona, zauważona - odbiorcy zwrócą uwagę na treści zawarte w reklamie, jeśli będą one zaprezentowane w prostej formie. Ambitne kampanie wydają się zapewne przedsiębiorcom zbyt ryzykowne.
2 Dlaczego uważasz, że są ryzykowne?
- Ambitne niestety nie zawsze oznacza dobre. Ambitne może okazać się zbyt trudne dla przeciętnego odbiorcy. A to stawia pod znakiem zapytania sukces kampanii. Bezpieczniej stworzyć kampanię lekką i przyjemną, ale taką, którą zrozumie większość. Wybrać rozwiązanie stare, które już się sprawdziło. Działanie schematyczne. Ale tak postępuje większość ludzi w codziennym życiu. Oczywiście standardowe reklamy nas irytują. Jedna podobna do drugiej, mimo że promują inny produkt. Ale łatwo się do nich przyzwyczaić, zaakceptować je, zapamiętać i na końcu ulec ich mocy. Firmy odświeżają pomysł starych kampanii, bo znają już proces przyczynowo-skutkowy odbiorców. Oczywiście od każdej reguły istnieją wyjątki. Zdarzają się naprawdę dobre, a nawet górnolotne kampanie.
3 Twoim zdaniem dobra reklama to jaka?
- Cenię takie reklamy, które są odważne, profesjonalne i oryginalne. Dzieła sztuki wymagają od odbiorcy chwili refleksji. Dobra reklama przebija się przez szum informacyjny i przynosi efekt zamierzony przez twórców.
4 Która pierwsza polska kampania była godna podziwu? 
- Zdecydowanie kampania społeczna zatytułowana „Papierosy…”. Realizacja została rozpoczęta w 1994 roku. Plakat, który na zlecenie Krajowego Ruchu Antynikotynowego stworzył Andrzej Pągowski, został zaakceptowany przez Ministerstwo Zdrowia i Opieki Społecznej, ale wzbudził olbrzymie kontrowersje. Forma, w jaką autor ubrał problem społeczny, była w tamtym czasie niedopuszczalna. Pągowski był nawet wzywany do sejmu, gdzie musiał się tłumaczyć się z pomysłu, a w zasadzie z pomysłu swojej żony. Gra jednak okazała się warta świeczki, bo plakat do dziś możemy podziwiać w przychodniach.
5 Obecnie na świecie tworzy się reklamy, które Cię fascynują? 
- Wiele jest takich. Rewelacyjne kampanie społeczne powstają i są realizowane w Indiach. Podoba mi się, ale też szokuje to, w jakim kierunku zmierza prankvertising - wdrażanie ludzi do reklamy bez uprzedzenia i wywoływanie w nich skrajnych emocji - w wydaniu Belgów i Amerykanów. W Europie powstają coraz lepsze reklamy ambientowe, czyli niestandardowe. Najśmielsze oczekiwania przechodzą reklamy dóbr luksusowych. Podczas ubiegłorocznej edycji Cannes Lions (najbardziej prestiżowy konkurs reklamowy na świecie – przyp. red.) zostało nagrodzonych kilka naprawdę dobrych reklam tradycyjnych, jak np. kampania „Levi’s Tools”, która otrzymała brązowego lwa w kategorii „Cyber”. Źródeł fascynacji jest wiele.
6 Angażujesz się w różne projekty. Który był największym wyzwaniem? 
- Działania marketingowe i poprawianie wizerunku marki przynoszą mi satysfakcję, ale prawdopodobnie w obliczu prawdziwego wyzwania stanę za kilka tygodni, jeśli – zgodnie z założeniami - zostanę konsultantem projektu marketingowego, który będzie realizowany przez duże szwajcarskie przedsiębiorstwo produkujące zegarki.
7 Twoje działania są wyróżniane i nagradzane? 
- Zauważyłem, że coraz więcej ludzi je dostrzega. To największe wyróżnienia. Oczywiście ma to pewien przekład na nagrody. W ubiegłym roku Uniwersytet Śląski uhonorował mnie i 9 innych osób tytułem „Absolwent z Pasją”. Oprócz tego dostałem sporo podziękowań od firm, o których zdarzyło mi się wspomnieć w moich publikacjach. Niektóre media branżowe sporadycznie mnie cytują, czasem nawet proszą o krótką wypowiedź bądź traktują blog jako źródło informacji. Bardzo pozytywnie zaskoczył mnie list gratulacyjny od Prezydenta Sosnowca. To wszystko dodaje mi motywacji i sprawia, że jestem jeszcze bardziej zdeterminowany do działania.
8 Reklamy i marketing to nie wszystko, bo jesteś też działaczem społecznym. Drzemie w Tobie lokalny patriotyzm? 
- Urodziłem się i mieszkam w Sosnowcu. Gdyby obcokrajowiec zapytał mnie, skąd pochodzę, to w pierwszej kolejności odpowiedziałbym, że z Zagłębia Dąbrowskiego. Działam społecznie. Początkowo pisałem do portali i prasy lokalnej. W artykułach poruszałem tematy, które w tamtym okresie spotykały się z mniejszym zainteresowaniem mediów, między innymi kwestię murali tworzonych przez kibiców czy zabytkowej kolei wąskotorowej. Obecnie jestem członkiem Wolnego Ruchu Obywatelskiego, ale moje działania są symboliczne. Również w miarę możliwości staram się wspierać muzyków z Zagłębia Dąbrowskiego. To nic wielkiego, ale dochodzą do mnie głosy, że to, co robię, czasem komuś pomaga. Więc nie zamierzam rezygnować.
9 Zajmujesz się reklamą, jesteś działaczem społecznym i między innymi posiadasz politologiczne wykształcenie. To dobry fundament do ubiegania się o mandat radnego. Dlaczego nie startowałeś w ubiegłorocznych wyborach?
- Bycie głosem mieszkańców miasta to bardzo odpowiedzialna misja. Jestem przekonany, że moje dotychczasowe osiągnięcia zawodowe, działalność na rzecz Zagłębia Dąbrowskiego i kilka kierunków studiów, to jeszcze zdecydowanie za mało, żeby ubiegać się o mandat radnego.
Rozmawiała 
Katarzyna Plasiewska
 
Wywiad z Norbertem Orubą

Komentarze (2)    dodaj komentarz »

  • ta.z.esce.

    Twoje za mało to o wiele więcej niż nic, które oferowało wielu kandydatów... Braku wykształcenia też się nie wstydzili. Skromność to cecha wielkich. :) Powodzenia!

  • Monika

    fajny facet :)

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wydawca portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Dodaj komentarz

Wyrażam zgodę na publikację postu w formie komentarza zgodnie z obowiązującym Regulaminem.

powiadamiaj o odpowiedziach na komentarz.

dodaj mój adres do newslettera.

Więcej informacji na temat przysługujących Państwu praw zawarliśmy w Polityce Prywatności.

Drogi Użytkowniku!

Dokładamy wszelkich starań by korzystanie z naszego serwisu było dla Ciebie komfortowe.

Dlatego staramy się dopasować dostępne w nim treści do Twoich zainteresowań i preferencji. Jest to możliwe dzięki przechowywaniu w Twojej przeglądarce plików cookies oraz przetwarzaniu przez administratora danych osobowych w celach analitycznych i statystycznych.

Przez dalsze korzystanie, bez zmian ustawień w zakresie prywatności, z naszego serwisu wyrażasz zgodę na zapisywanie plików cookies w Twojej przeglądarce.

Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić w przeglądarce ustawienia dotyczące plików cookies, a także uzyskać dodatkowe informacje o zasadach przetwarzania Twoich danych osobowych oraz przysługujących Ci prawach z naszej Polityki Prywatności.

Przejdź do serwisu