Sosnowiec - portal miejski Sosnowiecki.pl

Wiadomości z Sosnowca

W SM "Hutnik": pytał, więc... ma proces

  • Dodano: 2011-07-27 09:00

- To, co się obecnie dzieje w Spółdzielni Mieszkaniowej "Hutnik" w Sosnowcu to jakaś paranoja. Wraz z przyjściem nowego prezesa, pod pretekstem restrukturyzacji spółdzielni, na kierownicze stanowiska powoływane są osoby niemające pojęcia o działalności spółdzielni, łamane jest prawo a spółdzielcom knebluje się usta - mówi Janusz Sojka, były przewodniczący Rady Nadzorczej SM "Hutnik".

Podczas posiedzenia we wrześniu ubiegłego roku, dysponując protokołami z posiedzeń Zarządu, Sojka skierował do Rady Nadzorczej kilkanaście pytań. - Z danych wynikało, że prezes spółdzielni finansuje sport zawodowy, co jest sprzeczne z regulaminem. Zapytałem, czy to prawda. Odpowiedzi nie uzyskałem. 12 stycznia dostałem za to wezwanie do sądu. Wiceprezes SM "Hutnik", Paweł Kaczmarczyk, wytoczył mi proces o pomówienie, bo pytając, wymieniłem jego nazwisko - mówi Janusz Sojka. I dodaje: - 3000 złotych na zakup sprzętu sportowego dostał klub Górnik Sosnowiec, 1500 złotych przekazano UKS Kazimierz-Płomień. Finansowano też instytucje organizujące festyny i imprezy sportowe. Wszystko działo się bez zgody Rady Nadzorczej i bez wiedzy spółdzielców, choć przecież z ich pieniędzy. Takie są fakty. I za to odpowiada prezes spółdzielni. Zdziwiony jestem, że za mówienie prawdy podaje się człowieka do sądu.

- Pozew jest prywatny. Pan Sojka nie pytał, tylko stwierdzał. Padło moje nazwisko. Pomówiono mnie o nadużywanie pełnionej przeze mnie funkcji, przypisując mi, prócz finansowania klubów sportowych, zasiadanie w siedmiu innych spółkach i prowadzenie dziwnych interesów przy wykorzystywaniu SM "Hutnik" - mówi Paweł Kaczmarczyk. - To wierutne kłamstwa. Na coś takiego nie mogę sobie pozwolić. Podważono moją wiarygodność przed Radą Nadzorczą. Dlatego skierowałem sprawę do sądu, domagając się 5000 złotych na cele charytatywne i przeprosin przed Radą Nadzorczą - wyjaśnia wiceprezes.

Maciej Adamiec, prezes SM "Hutnik", twierdzi, że również poczuł się dotknięty zarzutami. - Wsparliśmy rzeczowo kluby, bo należą do nich dzieci naszych spółdzielców. Mamy takie prawo. Przekazaliśmy piłki i koszulki - mówi. Na pytanie, czy spółdzielnia przekazywała pieniądze, dopowiada: - Chyba nie.

Zaprzecza też, że nie miał zgody Rady Nadzorczej. - Żadnego wsparcia gotówkowego żaden klub od nas nie otrzymał - stanowisko prezesa potwierdza Paweł Kaczmarczyk. - Za pośrednictwem klubu Bakcyl, który zgodnie ze statutem prowadzi działalność społeczno-wychowawczą, przekazaliśmy tylko sprzęt - dodaje. - Z dokumentów wynika, że przekazane zostały pieniądze. To niezgodne z regulaminem spółdzielczego klubu - ripostuje Janusz Sojka.

- To jakiś absurd. Abstrahując od autorytarnych rządów prezesa "Hutnika", w tym przypadku chodzi po prostu o wolność słowa. Każdy spółdzielca ma prawo uczestniczyć w posiedzeniach Rady Nadzorczej, każdy może zobaczyć protokoły. A kiedy Janusz Sojka to zrobił i najnormalniej zaniepokojony sytuacją w spółdzielni, widząc że nie jest przestrzegane prawo, postanowił zadać kilka pytań, teraz musi tłumaczyć się przed sądem - mówi Aleksander Kalański, radny SLD . - Włosy dęba na głowie stają, kiedy się przyjrzeć temu, co dzieje się w spółdzielni. Z informacji przekazywanych mi przez spółdzielców wynika, że są oni wyrzucani z posiedzeń przez pracowników agencji ochrony. Utajniono na przykład fakturę za trzydniowe szkolenie członków RN i kadry zarządzającej SM Hutnik, które odbyło się w Ustroniu, a kiedy zgłoszono wniosek o odwołanie członków Rady Nadzorczej, prezes Adamiec na kilkadziesiąt godzin przed Walnym Zgromadzeniem przyjął około 150 nowych członków, prawdopodobnie nie pobierając od nich opłat członkowskich - wylicza radny.

Maciej Adamiec przyznaje, że zatrudnił agencję ochroniarską. Ale twierdzi, że to sprawa przewodniczącego Rady Nadzorczej spółdzielni. - Wnioskował o to do mnie - mówi prezes. Jednocześnie przyznaje, że owszem, spółdzielcy są wypraszani z posiedzeń, jednak nie ma w tym nic nadzwyczajnego. - Na posiedzeniach omawiane są kwestie poufne. Ustawa zabrania przekazywania informacji na temat konkretnych osób - twierdzi. - Budujemy bloki na ulicy Stańczyka i w związku z tym w poczet członków spółdzielni przyjmujemy nowe osoby - wyjaśnia kwestię kolejnego naboru na członków SM "Hutnik".

Paweł Kaczmarczyk odpiera zarzuty i mówi, że dotychczas od 70 nowych członków spółdzielni wpłynęły wymagane kwoty. - Nowi członkowie mają 30 dni na wpłatę obowiązujących składek - wyjaśnia.

- Każdy normalny człowiek wie, że kiedy padł wniosek o odwołanie członków Rady Nadzorczej, w grę wchodziło odwołanie Macieja Adamca z funkcji prezesa. Po to w pośpiechu przyjmował nowych członków, by głosowali za nim - mówi Janusz Sojka. I dodaje: - Tylko jak to możliwe, skoro nowi członkowie do czasu wniesienia opłat członkowskich nie mają prawa głosu? A ci głosowali. To zresztą przyczyniło się do złożenia wypowiedzenia przez wiceprezes do spraw ekonomiczno-finansowych SM "Hutnik", która nie zgodziła się na przyjmowanie nowych członków na takich zasadach.

Janusz Sojka czeka na kolejną rozprawę. - Nikogo nie zamierzam przepraszać. Wszystko, co powiedziałem, wynika z dokumentów, które posiadam. Poza tym spółdzielnia zgodnie z prawem spółdzielczym jest prywatną własnością jej członków, a zarząd tylko zarządza nią w ich imieniu - mówi.

Komentarze (4)    dodaj komentarz »

  • SOCJOLOG

    CO ZROBIONO POPRZEDNIO,PRZEZ 30 LAT KOSZONO ,TZW-TRAWĘ I KOSZONO LUDZI.USUWANO TO CO NIE POWINNI BYLI USUWAĆ, NP,WENTYLATORY , INSTALACJE WODNĄ PPOŻ.OCIEPLALI ŚCIANY W KORYTARZACH ZA KALORYFEREM TO JUŻ BYŁ SZCZYT GŁUPOTY, OSTATECZNIE TĘ GŁUPOTĘ USUNĘŁY NOGAMI SAME DZIECI.BEZPRAWIA I GŁUPOTY BYŁO ZNAAACZNIE WIĘCEJ JEDNA KSIĄŻKA TO MAŁO, NAWET WIESŁAW GOMÓŁKA BYŁBY BARDZO ZATROSKANY I WKURZONY .

  • Lokator

    jeszcze przyjzyjmy sie ostanim przetargom na obsluge pogotowia w SM. Hutnik..... Paranoja znajomi wygrywaja i to jeszcze dostaja 100 punktów ciekawe za co????

  • lola

    Ale za to nowa Rada Nadzorcza uchwałą na Listopadowe Walne 2011 chce podnieść swoje profity o 100%. Pewnie słusznie.Pozwolę sobie zacytować zapis w starym Statucie14.2. RADA NADZORCZA§ 785. Członkom Rady Nadzorczej za udział w posiedzeniach Rady Nadzorczejprzysługuje wynagrodzenie w następujących wysokościach: Przewodniczącemu Rady Nadzorczej 40% wysokości minimalnegowynagrodzenia za pracę ustalonego Rozporządzeniem Rady Ministrów, Przewodniczącym Komisji Problemowych Rady Nadzorczej 35% wysokościminimalnego wynagrodzenia za pracę ustalonego Rozporządzenie RadyMinistrów, Pozostali Członkowie Rady Nadzorczej 30% wysokości minimalnegowynagrodzenia za pracę ustalonego Rozporządzeniem Rady Ministrów.Wynagrodzenie wypłacane jest w formie miesięcznego ryczałtu bez względuna ilość posiedzeń.A teraz to co ma zostać znowelizowane w nowym Statucie i zapisane wyżej przedstawioną uchwałą.7. Zmianie ulega § 78 ust. 5 i przyjmuje brzmienie:Członkom Rady Nadzorczej za udział w posiedzeniach Rady Nadzorczej przysługujewynagrodzenie w następujących wysokościach:- Przewodniczącemu Rady Nadzorczej 80% wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę ustalonego Rozporządzeniem Rady Ministrów,- Przewodniczącym Komisji Problemowych Rady Nadzorczej 70% wysokościminimalnego wynagrodzenia za pracę ustalonego Rozporządzeniem Rady Ministrów,- Pozostali Członkowie Rady Nadzorczej 60% wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę ustalonego Rozporządzeniem Rady Ministrów.Wynagrodzenie wypłacane jest w formie miesięcznego ryczałtu bez względu na ilość posiedzeń.Tak że chciałam uczulić członków że to ta zacna Rada Nadzorcza jak najbardziej za naszą zgodą będzie chciała podnieść swoje profity za swoją bardzo wyczerpującą pracę.To są te oszczędności Prezesa ADAMCA.Wybierając się na Walne nie dajmy się zwieść i nie godzmy się z tym.

  • Kierowca

    panie Sojka nie ośmieszaj się pan i wracaj do domu a nie bierz się za politykę spółdzielni, bo widać jak to panu idzie skoro teraz już pan nie zasiada we władzach, najwidoczniej boli pana to że nie ma już lewych dochodów z ustawionych i zawyżonych przetargów. Nasuwa się tylko jedno słowo ŻAL panie Sojak ŻAL.A działalność prezesa jest rozliczana każdego roku i ze tego co wiem to nasza spółdzielnia nie liczy 500 członków więc jeśli Pan Prezes Maciej Adamiec będzie robił coś nie tak to spółdzielcy Go z tego rozliczą.

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wydawca portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Dodaj komentarz

Wyrażam zgodę na publikację postu w formie komentarza zgodnie z obowiązującym Regulaminem.

powiadamiaj o odpowiedziach na komentarz.

dodaj mój adres do newslettera.

Więcej informacji na temat przysługujących Państwu praw zawarliśmy w Polityce Prywatności.

Drogi Użytkowniku!

Dokładamy wszelkich starań by korzystanie z naszego serwisu było dla Ciebie komfortowe.

Dlatego staramy się dopasować dostępne w nim treści do Twoich zainteresowań i preferencji. Jest to możliwe dzięki przechowywaniu w Twojej przeglądarce plików cookies oraz przetwarzaniu przez administratora danych osobowych w celach analitycznych i statystycznych.

Przez dalsze korzystanie, bez zmian ustawień w zakresie prywatności, z naszego serwisu wyrażasz zgodę na zapisywanie plików cookies w Twojej przeglądarce.

Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić w przeglądarce ustawienia dotyczące plików cookies, a także uzyskać dodatkowe informacje o zasadach przetwarzania Twoich danych osobowych oraz przysługujących Ci prawach z naszej Polityki Prywatności.

Przejdź do serwisu